• Wpisów:22
  • Średnio co: 51 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 20:08
  • Licznik odwiedzin:3 708 / 1176 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nie było mnie strasznie długo, ale potrzebuję tego żeby tu wrócić.. . Żeby gdzieś się wygadać. Gdzieś gdzie nikt mnie nie zna i nikt nie będzie mnie oceniał.
  • awatar ~Follow your dreams ♥~: okej
  • awatar 寶琳娜: Blog jest najlepszym przyjacielem,który nikty nie zawodzi :)
  • awatar doryforos: szafraj.pl to second hand online z najlepszej jakości ubraniami w najniższych cenach! A teraz przy zakupie minimum dwóch produktów przesyłkę dorzucamy gratis! :) Promocja ważna tylko do 03.04 do godziny 23.00! :) Bądź z nami na szafraj.pl i nie przegap okazji! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Say something I'm giving up on you <3




 

 
Z tego co widzę po wyżej nie było mnie aż 53 dni. Wow nieźle co nie? ;D Co mogę powiedzieć, abyście byli na bieżąco...? A więc.. moje uczucia do pana XYZ się nie zmieniły co zaczyna mnie odrobinę przerażać i przerastać Sytuacja między mną a nim... no mogę powiedzieć jest nieco lepsza a mogła by być dużo lepsza.., ale z nieznanych mi przyczyn coś mnie powstrzymuje/blokuje.. i nie mam pojęcia czym to może być spowodowane.






 

 
Zapraszam na mojego Tumblr <3

http://thisisnotmydream7.tumblr.com/
 

 
Chcę poczuć jego usta, dłonie na sobie... czy to tak wiele


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wspominałam wam kiedyś, że wpadł mi ktoś w oko... mamy mały problem... bo to chyba ten ktoś "wbił się trochę mocno".. . Codziennie patrze na niego, chcę się uśmiechnąć ale nie mogę.. ;x Nie mogę, źle mi bo wiem... że nawet nie zwróci pewnie na mnie uwagi... . Boże chciałabym zagadać itd... ale troszeczkę mi głupio... . Co mam zrobić? ;c




  • awatar Alex.17: @Tanto amor♥: Kilka miesięcy, chyba mogę powiedzieć że pół roku, jak nie więcej ;D
  • awatar Tanto amor♥: Jejuu. Jak długo trwa to zakochanie lub zauroczenie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej, witam was wszystkich po dość długiej przerwie... . No niestety miałam dosyć spory problem z internetem, ale postaram się wszystko nadrobić ;D
 

 
Zakochałam się w tej piosence <3

Tom Odell-Heal



 

 
Witam, was kochani
Od ostatniego czasu nie wiem co się ze mną dzieje, mam ochotę rzucić się na niego i pocałować. Boże to jest takie okropne uczucie, gdy tak bardzo czegoś chcesz a wiesz, że nigdy tego nie dostaniesz Cholera... ;X


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
To blog mojej koleżanki, na którym będą różne filmy, między innymi te polecane przeze mnie Zapraszam ;3


http://bestmovies.pinger.pl/
 

 
Na nudne sobotnie popołudnie polecam wam film "Stuck In Love"

http://www.cda.pl/video/13635792

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej, witam was, po można powiedzieć, że tygodniowej przerwie. Z niewiadomych mi przyczyn mam problemy z logowaniem się ;/
Od kilku dni moim celem jest zapomnieć o panu XYZ...., w ciągu dnia idzie mi całkiem dobrze, w szkole go ignoruje, staram nie zwracać na niego uwagi, po prostu tak jakby go nie było.. . Natomiast, gdy kładę się spać co się dzieje? Odkąd mam ten swój cel, śni mi się co noc... co mi wcale nie pomaga.. ;x Występuje w śnie tak jakby, główna śniąca mi się osoba, przypadkowa osoba na korytarzu ale jednak i tak pojawia się jako bliska mi osoba! ;/ Nie chce sobie odpuszczać, ale nie potrafię się przełamać, zagadać itd itd.... . Z góry zakładam, że nie mam szans i że się to źle skończy, więc zawsze wole odpuścić ;c
 

 
Każda miłość jest piękna, ale też często bywa boląca ;D
Miałam mega sen, opowiem wam go w skrócie.
"Zebrałam się wreszcie na odwagę i podeszłam do niego. Czułam się jakbym miała zaraz zwymiotować, a nogi i dłonie trzęsły mi się ze strachu. Wymyśliłam że zapytam go o coś, po czym nie pomyśli sobie , że do niego podbijam. I stało się zagadałam. Podeszłam i zapytałam czy widział Karolinę? (To moja koleżanka z którą trenuje, a on chodzi z nią do klasy.)Był w totalnym szoku, że zagadałam, bo przecież my się nie znamy. Odpowiedział, że nie widział jej, ale przekaże jej, że ją szukałam. Ja już odchodziłam i zapytał Ola? tak masz na imię? tak? A ja taka ucieszona, że zna moje imię powiedziałam tak, zgadza się i odeszłam ;D Na kolejnej przerwie zaczepił mnie i powiedział, że nie ma już Karoliny bo się, źle czuła i się zwolniła. Na co się uśmiechnęłam i podziękowałam. Przez kilka dni uśmiechałam się do niego, on do mnie. Nawet mówiliśmy sobie cześć Tak, że dla mnie to już WOW. Nie wiem jak to się stało, ale zagadał do mnie, gadało się nam tak świetnie jak gdybyśmy się znali kupę czasu, a tak naprawdę nigdy nawet nie rozmawialiśmy. Podeszła jego dziewczyna... ym.. trochę sie zmieszał, z resztą tak jak ja.. " i w tym momencie zakończył się mój sen.
Myślę, że moja podświadomość wysyła mi sygnały mówiące "DZIEWCZYNO ODPUŚĆ, ON MA KOGOŚ". Tak, że właśnie tak chyba zrobię.. ;c Będzie ciężko, ale .. no cóż jak trzeba to trzeba.
  • awatar Diablo 1910: Fajny blog prowadzisz :D Podoba mi sie :D Dodaje do znajomych Zapraszam do mnie :d :P Pozdroo..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Na nudny sobotni wieczór polecam tym razem, film młodzieżowy/romantyczny. Jest jednym z moich ulubionych filmów <3
"Miłość bez końca" "Endless Love"


http://www.cda.pl/video/15630689
 

 
Hej, dziś napiszę o tym jak według mnie odczuwalna jest miłość/zauroczenie i uczucia temu podobne. Co skłoniło mnie do tego? Temat, na lekcji j.polskiego. Pani Profesor pytała nas co czujemy, gdy się zakochujemy, kochamy, gdy ktoś nam się podoba. Ile osób się wypowiadało tyle było uczuć, wrażeń, ale każdy z nas może powiedzieć, że to uczucie jest niesamowite, a jeszcze lepsze jest wtedy, gdy ktoś odwzajemnia nasze uczucia.
To teraz tak... co ja czuje... . Ja czuję w sobie taką energię, nie mogę się na niczym skupić, tylko myślę o jednym Czuje po prostu jakby mój mózg przestał przez chwile poprawnie funkcjonować, wszystko staje się aż bardziej kolorowe.. gdy go widzę z twarzy nie schodzi mi uśmiech, w brzuchu czuje coś podobnego do "stresu" ale takiego zdrowego stresu tzn, przed zawodami sportowymi, występem... . Gdy jest to ktoś z kim nie rozmawiam, nie znam się.. (jak w obecnej chwili) i jakimś cudem się odezwiemy do siebie, spojrzymy równocześnie, kolana są miękkie, czuje się jakbym unosiła się chociaż centymetr nad ziemią. A bańka mydlana pęka wtedy, gdy zdaję sobie sprawę, że on do mnie nic nie czuje, nie znaczę nic dla niego, nawet mnie pewnie nie kojarzy, i nic nigdy z tego nie będzie lub ma kogoś.... . To jest jedyny minus zauroczenia/zakochania się w kimś. W skrócie minusem są nieodwzajemnione uczucia.
To tyle na dziś, miłej nocy życzę <3


 

 
Ostatnio mam fazę, na filmy dla dzieci/młodzieżowe tak z przed kilku lat.
Gdy po raz 1 oglądałam ten film kilka lat temu, to wydawało mi się mało prawdopodobne, że chłopcy a dziewczyny mają zupełnie inny tok myślenia ;D Jeden z moich ulubionych filmów młodzieżowych/familijnych z przed lat to "Dziewczyna i chłopak wszystko na opak" Zapraszam do obejrzenia

http://www.cda.pl/video/8461619
  • awatar Lovely Mess: też czasem lubię obejżeć tego typu filmy i popatrzeć z dystansem na to, co sama przeżywałam kilka lat temu :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Przepraszam was, że dopiero teraz, ale miałam problem z zalogowaniem się od kilku dni... . No to tak... pojawił się już sen, to może teraz opowiem o tym co czuje.
Wiecie, nowa szkoła, nowi ludzie, nowi znajomi.... . Od ponad miesiąca szaleje za pewnym chłopakiem ze szkoły. Ma coś takiego w sobie co nie do niego przyciąga, ale nie potrafię zebrać się na odwagę i zgadać... . Po tzw. badaniu terenu... okazało się, że ma najprawdopodobniej dziewczynę... wiec muszę sobie go odpuścić. Mówię wam, jest po prostu mega <3 Strasznie mi się podoba, kręci mnie. Staram się robić wszystko co mogę, żeby zwrócić jego uwagę na siebie. (Oczywiście robiłam to do czasu gdy nie wiedziałam, że jest zajęty). Tu się jakoś uśmiechnęłam, spojrzałam, raz udało mi się nawet zagadać... fakt faktem to nic takiego... bo rozmawialiśmy z minutę, bo się tak zestresowałam, że po momencie powiedziałam, że muszę już iść. Nie raz mam wrażenie, że się patrzy, tak bardziej spogląda, ale wtedy zawsze się coś musi stać. A to jakiś kolega podejdzie a tu tu a tu tu no i tak jakoś leci... . W ostatnim tygodniu złapałam z nim kontakt wzrokowy... co po prostu mnie przeraziło. Miałam ochotę się uśmiechnąć, ale nie mogłam, jakby coś mnie powstrzymywało. A po dłuższej chwili odwrócił wzrok.. ;/ To niby taka głupota, ale cieszy ;D Sam jego widok sprawia, że się uśmiecham ;D Macie może dla mnie jakieś rady?
 

 
Hej, witam was ponownie Jak wam mija dzień? Mi tak średnio, ale źle nie jest. Może dlatego się tak czuje, że się z nim dziś nie widziałam? Nie, no żartuję... mam na dziś tyle rzeczy do zrobienia/odrobienia/nauczenia, że nie wiem jak mam się do tego wszystkiego zabrać A więc jestem tu ;D

Dziś nie mam weny na opowieści..., sny, historie z życia wzięte więc może się przedstawię
Mam na imię Aleksandra, ale mówią na mnie "Alex" (ponieważ uwielbiałam "Czarodziejów z Waverly Place". Mam 16 lat, jestem średniego, mam niebieskie oczy i jestem blondynką. Uwielbiam siatkówkę, interesuję się muzyką (tak jak chyba 3/4 społeczeństwa), uwielbiam filmy oraz książki. Z racji tego, że jestem marzycielką oraz romantyczką jestem również bardzo uczuciowa, przez co łatwo mnie zranić, ale jestem bardzo otwarta na krytykę i przyjmuje ją z godnością. Jak zauważycie pewnie za jakiś czas mogę powiedzieć, że jestem kochliwa, zn nie dosłownie, nigdy się nie zakochałam, ale dość często ktoś jest obiektem moich zainteresowań. Jestem osobą bardzo otwartą, tolerancyjną oraz towarzyską To chyba tyle co mogę o sobie powiedzieć. A dziś zapraszam do przeczytania mojego ostatniego postu Całusy/Alex

Ps. Jeśli macie ochotę obejrzeć jakiś ciekawy film? przeczytać książkę? a nie wiecie jaki/jaką to z chęcią pomogę
 

 
Cześć, witam was serdecznie ;D Może na pierwszy wpis zajmiemy się snem... .
SEN.1 <3
Znacie to uczucie, gdy podoba wam się jakaś osoba? Można powiedzieć, że aż wręcz do szaleństwa? Tak, ja stety i niestety znam to.. . Ale niestety w wielu przypadkach (tak jak i moim) nasza "ukochana" osoba... ma już kogoś, lub Ciebie prawie nie zauważa... . To jest właśnie "-" (minus) zauroczenia czy miłości, ale według mnie miłość jest dopiero wtedy, gdy uczucia są odwzajemniane. Skoro powiedziałam minus wypadało by dać "+", gdy widzisz tą osobę nie wiesz co się z tobą dzieje od razu pojawia się uśmiech na twojej twarzy i to uczucie jest jednym z piękniejszych jakie możemy poczuć w życiu. A więc zapewne zorientowaliście się jaka będzie tematyka pierwszego snu który pojawi się na moim blogu. A więc.... postarajcie się w niego wczuć tak jakbyście to byli wy.

Uznajmy... jest czwartek, zwykły nadzwyczajny szkolny dzień.. . Jak co dzień obserwowałam go na korytarzu. Jego uśmiech, spojrzenie sprawiały, że aż dzień stawał się lepszy, chociaż pogoda była pochmurna dzień stawał się "słoneczny". Przypadkiem nasze wzroki się "stykneły" i niestety zauważył, że na niego spoglądam. Moje policzki stały się natychmiast różowe, a wzrok stał się rozbiegany.
Na kolejnej przerwie przechodząc z klasy do klasy, ktoś mnie zaczepił, więc odwróciłam zapytać się o co chodzi. Za mną stał kompletnie nie znajomy mi człowiek. Powiedział, że on nic ode mnie nie chce, ale za to jego kolega chciałby ze mną porozmawiać. Na co odpowiedziałam, że nie ma sprawy, a gdzie ten jego kolega jest. Wtedy zobaczyłam jego. Tak to on, ten do którego wzdycham od ostatniego czasu. To on chce ze mną porozmawiać. Nagle kolana mi zmiękły, na twarzy pojawił się niechciany uśmiech, oraz to uczucie stresu. Podeszłam do niego jak gdyby nigdy nic, jakbym nie wiedziała kim on jest, jak by mi był obojętny. Zapytałam o co chodzi, a on wtedy powiedział, że zauważył mnie już wcześniej, ale nigdy nie miał odwagi podejść i porozmawiać, że od jakiegoś czasu mnie obserwował, a gdy nasze oczy się spotkały, zrozumiał że musi spróbować. Czułam jak moje oczy robią się większe i większe, miałam ochotę wpaść mu prosto w ramiona, ale zachowałam zimną krew, powagę, przez co mogło się wydawać, że go ignoruje. Przyznałam, że też go zauważyłam jak grał w siatkę na sali gimnastycznej. I wtedy pojawił się moment ciszy.. i powiedziałam, wiesz co przepraszam muszę już iść nie chcę się spóźnić na lekcje. Gdy odchodziłam chwycił mnie za nadgarstek i przyciągnął. Staną tak blisko mnie, że czułam jego oddech oraz piękne perfumy. Wtedy powiedział, że chciałby się zbliżyć do mnie i być kimś więcej niż kolegą ze szkoły. Uznałam to za głupi żart, ponieważ on jest typem podrywacza... ale jest taki uroczy ma coś takiego w sobie co mnie pociąga. I odeszłam kawałek, a wtedy powiedziałam, że przykro mi, nie potrzebuje kogoś kto zabawi się mną i moimi uczuciami. On powiedział, że postara się mnie nie zranić. Na co odpowiedziałam, że nie wierzę... . Będąc w połowie korytarza zebrałam się na odwagę, odwróciłam się i powiedziałam, że bardzo bym chciała żeby to była prawda... bo mi się podoba. I znikłam za rogiem korytarza jak najszybciej mogłam.
Przez kilka dni, szkoła była dla mnie miejscem do którego chciałam przychodzić, lekcje się dłużyły, a przerwy były za krótkie. Nie mogłam się nacieszyć tym uczuciem, że w końcu mnie zauważył i, ze nie muszę ukrywać moich uczuć. Mogłam się przytulić do niego, poczuć jego mięśnie po prostu coś niesamowitego.. .W tym momencie nie chciałam niczego więcej. Po kilku dniach usłyszałam, że chce się mną tylko zabawić... . Nagle cały świat mi się posypał.. . Zebrałam się w kupę i podeszłam do niego i zapytałam.. na co on powiedział, że tak.., że to była prawda.. do czasu do kiedy mnie bardziej nie poznał. Zrozumiał, że nie może mnie zranić, bo na to nie zasługuję. Ze łzami w oczach powiedziałam, gratuluje udało Ci się mnie zranić..., wierzyłam Ci w to wszystko co mówiłeś.! Wiedziałam, wiedziałam żeby Ci nie ufać... jak mogłam być taka głupiaa... . Łzy leciały mi ciągiem po policzku, jedna za drugą. On stał w miejscu nawet nie drgnął..., stał jak zamieniony w kamień. Na koniec powiedziałam, że nie chce nic od niego i nie chce go znać. Nawet nie próbował mi się tłumaczyć... . Powiedział tylko tyle, że przeprasza i że postara się to wszystko naprawić. Na co powiedziałam, że jest kłamcą i żeby nic więcej mi nie obiecywał. Zaczęłam odchodzić wycierając łzy, on podbiegł i powiedział, że to co mówił o uczuciach to jest prawda. Powiedziałam mu, że mu nie wierze i nie uwierzę mu już w nic. Chwycił mnie za ramiona przysunął do ściany i pocałował a ja odwzajemniłam pocałunek.... . To było to o czym tak marzyłam... pod czas pocałunku czułam się jakbym latała... . Po chwili się opamiętałam i odeszłam płacząc mówiąc, że nigdy mu tego nie wybaczę.. .

KONIEC!

Trochę długo, ale mam nadzieje, że zaciekawiło was troszeczkę, i będziecie mieć ochotę do dalszego śledzenia mojego bloga./Alex
 

 
Hej, witam was serdecznie na moim blogu, na którym będę opowiadać o uczuciach, snach, marzeniach... wszystkim tym co mnie otacza. Będą historie i te wymyślone, ale przede wszystkim te prawdziwe. Może, to nawet będzie coś w stylu pamiętnika? Zapraszam was serdecznie oraz waszych znajomych do śledzenia moich historii. ;D